Eco-driving

Znajomi mówią mi często, że w moich żyłach krąży benzyna. Jako prawdziwy fan motoryzacji ciężko zrezygnować mi z podróżowania do pracy samochodem. Jak tu zatem ulżyć Planecie nie umiejąc zrezygnować z auta? Przez tydzień postanowiłem zastosować zasady eco-drivingu i zweryfikować, czy ma to sens. Ma stacji benzynowej okazało się, że tak! Zużycie paliwa spadło o ponad 1l na 100 km. Dobre i to. Dodatkowo okazało się, że sąsiadka pracuje nieopodal mnie. Jak tylko jest możliwość wybieramy się do pracy wspólnie – zawsze to jeden samochód na drogach mniej.