Eco-driving

Znajomi mówią mi często, że w moich żyłach krąży benzyna. Jako prawdziwy fan motoryzacji ciężko zrezygnować mi z podróżowania do pracy samochodem. Jak tu zatem ulżyć Planecie nie umiejąc zrezygnować z auta? Przez tydzień postanowiłem zastosować zasady eco-drivingu i zweryfikować, czy ma to sens. Ma stacji benzynowej okazało się, że tak! Zużycie paliwa spadło o ponad 1l na 100 km. Dobre i to. Dodatkowo okazało się, że sąsiadka pracuje nieopodal mnie. Jak tylko jest możliwość wybieramy się do pracy wspólnie – zawsze to jeden samochód na drogach mniej.

Dobry sen

Choć zima nie pokazała nam w tym jeszcze “prawdziwego pazura” to dzisiejszy rachunek z gazowni uświadomił mi, że wydatki na ogrzewanie bardzo obciążają domowy budżet. Aby ograniczyć nieco rachunki i zużycie gazu postanowiłem, że w nocy spokojnie mogę obniżyć temperaturę do 18 stopni. Ekologia, ulga dla kieszeni i zdrowy sen w jednym!

Lasy i bałagan w papierach

Zabrałem się właśnie za opłacanie rachunku za telefon. Przelew w bankowości internetowej nie stanowi problemu ale gdzie ja położyłem tę przeklętą fakturę… Poszukiwania zajęły prawie kwadrans. Dodatkowo kupka z tymi już opłaconymi rośnie w zastraszającym tempie. Zmotywowało mnie to do działania i postanowiłem zamówić e-fakturę na maila. Teraz wszystkie dokumenty zamierzam trzymać w jednym folderze, a przelew zlecę jeszcze szybciej, bo wszystkie niezbędne dane będą w pdf-ie. Może nie uratuję przez to od razu całego lasu ale w perspektywie następnych kilkudziesięciu lat… kto wie:)

2 w 1

Czy wiecie, że większość routerów, których używacie do dzielenia łącza internetowego ma funkcję definiowania harmonogramu działania? Dzięki tej funkcji w trakcie mojej nieobecności i podczas snu router jak i licznik energii elektrycznej mogą trochę “odpocząć”. Poza tym wierzę, że sen bez bombardowania falami radiowymi też jest przyjemniejszy. Konfiguracja trwa dosłownie minutę a korzyści sporo.

 

router