Światowy Dzień Sprawiedliwego Handlu (9 maja 2015) – Bądź zmianą

9 maja 2015 roku przypada kolejny Światowy Dzień Sprawiedliwego Handlu – jest to największe święto Fair Trade na świecie. W tym roku po raz dziewiąty jest organizowane w Polsce.

Tegoroczne hasło zaproponowane przez Światową Organizację Sprawiedliwego Handlu to Bądź zmianą (ang. Agents for change). Świat zmieniają konsumenci, którzy w trakcie zakupów sięgają po produkty Sprawiedliwego Handlu*, optując w ten sposób za wizją świata opartą na bardziej zrównoważonym i sprawiedliwym rozwoju. Pomagają w ten sposób drobnym wytwórcom i pracownikom najemnym z krajów rozwijających się, dzięki czemu mogą oni żyć godnie i utrzymywać się z pracy własnych rąk. Konsumentów wspierających Sprawiedliwy Handel jest z roku na rok coraz więcej.  W 2014 roku łączna sprzedaż produktów Sprawiedliwego Handlu na świecie wyniosła ponad 6 mld euro i ma tendencję wzrostową. W Polsce sprzedaż przekroczyła równowartość 2 mln euro.

Ruch Sprawiedliwego Handlu ma nie tylko wymiar finansowy, ale również łączy ludzi, którzy chcą być zmianą – np. w Cieszynie obchody Światowego Dnia Sprawiedliwego Handlu odbywają się przy współpracy czeskiej organizacji Na Zemi.

[Fundacja „Koalicja Sprawiedliwego Handlu” / Polskie Stowarzyszenie Sprawiedliwego Handlu]

Tagi:

Jak kupić dobrą zabawkę

Sustek nie przepada za rodzinnymi uroczystościami jedynym wyjątkiem są urodziny najmłodszych członków rodziny, bo wtedy kupując prezent sam przez chwilę może poczuć się jak mały chłopiec. Jednak ostatnio przyjemność kupowania zabawek przyćmiła świadomość, że część z nich produkują dzieci. Doniesienia o tym, że największe koncerny zlecają produkcję do krajów rozwijających się, gdzie często pracują najmłodsi działają na wyobraźnię. Jak dołoży się do tego fakt, że nie wszyscy przestrzegają norm bezpieczeństwa i w zabawkach znajdują się substancje, które nie powinny się znaleźć to sytuacja staje się groźna. Jak w takim razie wybrać zabawkę, która jest bezpieczna i nie jest okupiona pracą dzieci.

Przede wszystkim należy sprawdzić, gdzie został wyprodukowana a najlepiej kupować wyroby lokalne. Sustek zwrócił też uwagę na specjalne oznaczenia i atesty, które powinny posiadać bezpieczne zabawki. Być może zamiast kupować kolejny plastikowy samochodzik warto wybrać coś drewnianego czy zestaw kreatywny. A może coś co zrobicie wspólnie i dzięki temu będzie unikalne i oryginalne?

Bez względu na to co kupicie dla dziecka i tak najważniejsza jest uwaga i czas, jakie mu poświęcicie. Sustek już szykuje zieloną niespodziankę na kolejne urodziny Kubusia.

Tagi:

Turystyka w wydaniu eko

Wiecie, że spędzając wolny czas poza domem możecie wspierać rozwój zrównoważony? Znacie termin zrównoważona turystyka? Susta i Sustek już wiedzą na co zwracać uwagę w czasie swoich wyjazdów. Zrównoważona turystyka to sposób spędzania czasu, który oprócz zaspokajania potrzeb turystów uwzględnia aspekty środowiskowe, społeczne oraz ekonomiczne. W praktyce oznacza to turystykę, która uwzględnia potrzeby lokalnej społeczności, maksymalizuje dziedzictwo środowiskowe i kulturowe danego regionu oraz w jak najmniejszym stopniu przyczynia się do obciążania środowiska. Jest to turystyka, która zaspokaja potrzeby turystów odwiedzających dany region przy jednoczesnym zapewnianiu poszanowania zwyczajów kulturowych oraz walorów środowiskowych. Według jednej ze światowych organizacji (UNEP) jest to turystyka, która powinna: „wykorzystywać w sposób optymalny zasoby środowiska naturalnego (które stanowią kluczowy element dla rozwoju turystyki), chroniąc podstawowe procesy ekologiczne, dziedzictwo przyrodnicze i różnorodność biologiczną, szanować społeczno-kulturalny autentyzm społeczności przyjmujących, chronić ich dziedzictwo kulturowe i architektoniczne, oraz ich tradycyjne wartości, a także przyczyniać się do budowania międzykulturowego zrozumienia i tolerancji oraz zapewniać skuteczne, długookresowe działania gospodarcze, które przyniosą społeczno-ekonomiczne korzyści wszystkim zainteresowanym stronom i będą między nimi sprawiedliwe rozdzielone. Chodzi tu między innymi o stabilność zatrudnienia, możliwości zarobkowania oraz różnego rodzaju usługi społeczne dostępne dla społeczności przyjmujących. Tym samym, zrównoważona turystyka powinna przyczyniać się do zmniejszenia ubóstwa.” (za Wikipedia)

Wbrew obiegowym opiniom zrównoważona turystyka nie oznacza konieczności spania pod namiotem :-). Do czynników sukcesu należy przede wszystkim uwzględnianie rozwoju zrównoważonego, ale też otwartość mieszkańców do zaangażowania się w docenianie walorów kulturowych i środowiskowych swojej okolicy jak również postawa samych turystów.

Tagi: , ,

Jak mieć i być czyli ekonomia społeczna w praktyce

Ekonomia społeczna to coraz ważniejsza część gospodarki. Dotyczy takiego sposobu prowadzenia biznesu, w którym oprócz celów ekonomicznych ważne są cele społeczne. Ekonomia społeczna to sposób na przywracanie na rynek pracy osób z grup społecznych, które zagrożone są wykluczeniem. Wśród takich grup znajdują się np. bezrobotni, byli więźniowie, osoby leczące się z uzależnień czy niepełnosprawni. Ideą, jaka stoi za gospodarką społeczną jest to, że zysk uzyskany z prowadzenia działalności gospodarczej przeznaczany jest na rozwój potencjału organizacji oraz zatrudnionych w nich osób. Jest sposobem niezależność finansową grup, które z różnych przyczyn nie mogą odnaleźć się na otwartym rynku. W uproszczeniu ekonomię społeczną można potraktować jako formę pośrednią miedzy działalnością pozabiznesową a taka, której głównym celem jest pomnażanie zysków. W przedsiębiorstwach społecznych zatrudniane są też osoby nie należące do grup zagrożonych wykluczeniem, co oznacza dodatkową możliwość zatrudnienia. W końcu nie wszyscy muszą pracować w dużych korporacjach czy administracji publicznej. Przedsięwzięcia należące do podmiotów ekonomii społecznej są równie innowacyjne i ciekawe jak komercyjne. Praktycznie każdy pomysł na biznes może być realizowany za pośrednictwem przedsiębiorstwa społecznego. Na rynku podmiotów ekonomii społecznej są agencje PR, projektanci stron www, kluby i kawiarnie, studia graficzne, pracownie krawieckie, drukarnie i inne. Zainteresowani mogą dowiedzieć się więcej np. na stronie http://www.ekonomiaspoleczna.pl.

Tagi:

Oblicz swój wpływ na środowisko

Każdy z nas oddziałuje na środowisko. Susta i Sustek wielokrotnie wspominali o tym w swoich wypowiedziach. Co więcej każdy z nas może w łatwy sposób ograniczać to oddziaływanie. Zakres potencjalnych działań jest bardzo duży. Najważniejsza jednak wydaje się świadomość tego oddziaływania. Bez wiedzy o tym jak wpływamy na środowisko oraz jakie trudno wyobrazić sobie, że możemy robić coś inaczej, w sposób nie szkodzący środowisku. Z pomocą przychodzą różnorodne kalkulatory, które pomogą obliczyć nasz wpływ czyli ślad ekologiczny, jaki odciskamy na środowisku. Wynik takich obliczeń pokazuje, ile powierzchni ziemi potrzebuje jednostka, żeby zaspokoić swoje potrzeby. Średnio potrzebujemy 2,7 hektarów ziemi gdy tymczasem Ziemia jest w stanie zapewnić nam 2,1 hektara co oznacza, że co roku wyczerpujemy więcej zasobów niż jesteśmy w stanie wyprodukować biorąc pod uwagę zdolności produkcyjne planety. Im mniej potrzebujemy tym lepiej, bo dzięki temu umożliwiamy przyszłym pokoleniom korzystanie z tych samych zasobów na takim samym poziomie jak my to robimy. Podobne obliczenia możemy uzyskać w odniesieniu do dwutlenku węgla, który przyczynia się do efektu cieplarnianego. Im wyższa edycja wiąże się z naszą aktywnością tym gorzej dla środowiska. Mając tą wiedzę łatwiej jest nam podejmować decyzje, które mają bezpośrednie przełożenie na wielkość naszego wpływu. Susta dzięki takim obliczeniom zrezygnowała z jedzenia „puszkowego” (zwiększają emisję i obciążenie na środowisko) i zaczęła baczniej przyglądać się swoim zakupom, z których wyeliminowała wysoko przetworzoną żywność. Oboje pilnują zużycia wody i energii w swoich gospodarstwach. Takie działania w niewielkiej skali wydają się nie mieć znaczenia dla środowiska, ale jeśli coraz więcej osób podejmie chociaż niewielki wysiłek to łącznie negatywny wpływ będzie dużo mniejszy. Sprawdźcie sami jak bardzo przyczyniacie się do obciążenia środowiska.

Tagi:

Organiczne i inne (oznaczenia na ubraniach)

Sustek postanowił dogonić Sustę w byciu świadomym konsumentem. Długo zastanawiał się co może zrobić, żeby pozytywnie zaskoczyć przyjaciółkę. Po kilku wizytach w Internecie odkrył temat certyfikatów odzieży. Susta na pewno wie coś na ten temat ale ambicje Sustka były takie, by priorytetem, od najbliższych zakupów ubrań, były te z certyfikatami. Zamierzał też edukować sprzedawców i producentów (Sustek kupuje często ubrania od lokalnych producentów) o tym, w jaki sposób warto dobierać sobie partnerów biznesowych by mieć pewność, że tkaniny i sam proces wytwarzania ubrań prowadzony był z zachowaniem najwyższych standardów środowiskowych (uprawy kontrolowane, z niewielką ilością środków ochrony roślin i przy efektywnym zużyciu wody, brak związków niebezpiecznych i szkodliwych w substancjach barwiących odzież itp.) oraz społecznych (godna płaca za wykonywaną pracę, brak pracy przymusowej itp.). Wśród certyfikatów, jakie możecie spotkać na odzieży jest np. GOTS informujący o źródle pochodzenia bawełny oraz spełnianiu wspomnianych kryteriów społecznych i środowiskowych w całym łańcuchu dostaw (http://www.global-standard.org/) czy OEKO-TEX informujący o bezpieczeństwie produktów (brak substancji szkodliwych) https://www.oeko-tex.com/en/manufacturers/manufacturers.xhtml. Innymi oznaczeniami odzieży są FairTrade czy Fair Wear Foundation. W świadomym konsumeryzmie nie chodzi o to, aby rezygnować z zakupów ale o sposób, w jaki podejmujemy decyzje. Certyfikaty produktowe są sposobem komunikowania z klientami. W momencie podejmowania decyzji mamy możliwość wyboru a certyfikaty mają go ułatwić zwłaszcza jeśli kwestie społeczne czy środowiskowe mają dla nas znaczenie. Jeśli nie mamy możliwości kupna odzieży z certyfikatem warto zapytać sprzedawcę co wie na temat tego, gdzie została uszyta. W końcu rynek dopasowuje się do potrzeb i oczekiwań klientów jeśli będziemy interesować się tym, co dzieje się z produktem od momentu pozyskania zasobów aż do czasu kiedy konsument przestaje go użytkować firmy zaczną nas o tym informować co spowoduje z kolei, że z większą dbałością i odpowiedzialnością będą podchodziły do zarządzania swoimi produktami.

Tagi: , , ,

Etyczna moda

Jak już wiecie Susta stara się być eko w wielu aspektach swojego życia. Do kolejnej zmiany zachęcił ją coraz głośniejszy w ostatnich miesiącach temat etycznej mody. Susta jest świadoma różnych problemów związanych z łańcuchem dostaw przemysłu modowego, sama wielokrotnie o nich wspominała, jednak kiedy dochodzi do decyzji zakupowej ciągle jeszcze (mimo obietnic) wygrywa czynnik cenowy i chęć posiadania garderoby pełnej nowinek modowych. W tym roku założenie jest inne. Susta określa budżet, jaki może przeznaczyć na odzież w ciągu najbliższego kwartału i kupuje tylko potrzebne rzeczy najlepiej z certyfikatami lub uszyte w Polsce. Dokonując pierwszego takiego zakupu (od lokalnego producenta) już dostrzega zalety takiego sposobu nabywania ubrań. Bardzo często są one niepowtarzalne lub wyprodukowane w takiej liczbie, że prawdopodobieństwo spotkania na imprezie kogoś w takiej samej sukience jest minimalne. Kupując u producenta wie kto stoi za daną organizacją i wspiera lokalną gospodarkę. Miłośnicy metek (i marek) mogą nie być zachwyceni tym pomysłem. Argument o braku metki znanego producenta jednak łatwo zbić informacją, że w końcu to nie znani krawcy szyją markowe ubrania. Szyte są one bardzo często w krajach rozwijających się przez ludzi, których prawa są łamane. Wielki świat mody ma niewiele wspólnego z rzeczywistością panującą w szwalniach. Jeśli można dokonać świadomego wyboru to chyba warto by był on jak najmniej krzywdzący dla innych.

Tagi: , ,

Indeks szczęścia

Czy szczęście można zmierzyć? Okazuje się, że tak. Naukowcy opracowali indeks, który jest wskaźnikiem ekonomicznym ilustrującym poziom dobrostanu. Do obliczenia wskaźnika bierze się pod uwagę m.in. oddziaływanie na środowisko (ślad ekologiczny) i kwestie związane z rozwojem zrównoważonym. Istotą indeksu jest określenie dobrostanu danego kraju w odniesieniu nie tylko do celów ekonomicznych (bogactwa), ale również tego jak podchodzi do wykorzystania zasobów, zapewnienia zdrowia i dobrego samopoczucia mieszkańców. Dzięki indeksowi możemy dowiedzieć się, które kraje są miejscami, gdzie ludzie żyją długo i są szczęśliwi. Co ciekawe zwykle w czołówce znajdują się kraje, które nie są traktowane jako wysokorozwinięte czy posiadające ogromne bogactwa. Być może szczęście leży gdzieś indziej niż w „grubym portfelu”. Zastanawialiście się kiedyś nad tym co sprawia, że jesteście szczęśliwi?

Tagi:

Szklanka w połowie pełna/w połowie pusta – raport z ankiet uczniowskich

W ramach projektu odwiedziliśmy szkoły ponadgimnazjalne i dzięki temu udało nam się zebrać ponad 600 ankiet m.in. na temat obecności problematyki ekologicznej w szkole. Uczniowie przyznali, że w ich dotychczasowej edukacji ochronie środowiska poświęcono mało lub bardzo mało uwagi (łącznie 50% respondentów). Tyle samo uznało, że poświęca się jej dużo lub zbyt dużo uwagi. W zależności od interpretacji można uznać, że szklanka jest w połowie pełna lub w połowie pusta. A waszym zdaniem?

Pełny tekst wyników ankiet znajdziesz tutaj: Pobierz plik!

Tagi:

Noworoczne postanowienia

Kolejny rok dobiegł końca a przed nami 365 dni nowych doświadczeń, szans i możliwości. Tym razem Susta i Sustek zdecydowali, że nie będą składać noworocznych postanowień, bo zwykle jest ich za dużo a realne szanse na ich realizację są niewielkie (może źle podchodzą do tematu?). Z okazji Nowego Roku przyjaciele życzyli sobie bardziej rozważnych i odpowiedzialnych decyzji w sferze codziennych wyborów, które mają lub mogą mieć wpływ na środowisko czy społeczeństwo. Biorąc pod uwagę ich dotychczasowe zaangażowanie spełnienie tego postanowienia nie powinno być bardzo trudne jednak jak sami zauważyli sporo pracy przed nimi. Jak każdy ulegają czasem urokowi łatwej dostępności dóbr i kupują rzeczy, które nie są im tak naprawdę potrzebne czy mają inne eko-grzeszki na swoim koncie. Nie zawsze zastanawiają się nad tym jak to co robią oddziałuje na środowisko i nie chodzi tu wcale o wielkie analizy czy obliczenia. Po prostu bardzo często widać, że podjęta decyzja i zrobienie czegoś maja swoje konsekwencje środowiskowe czy społeczne. Stąd życzenia rozwagi.
Susta i Sustek mają nadzieję, że i dla Was ten rok będzie pełen pozytywnych ekozdarzeń i utwierdzi Was w słusznym przekonaniu, że wkład jednostki w zrównoważony rozwój ma znaczenie.

Tagi:

Dlaczego warto chronić przyrodę?

Zapraszamy do lektury artykułu Adama Wajraka

Dlaczego warto chronić przyrodę?  Dla mnie to odpowiedź na to pytanie jest oczywiste tak samo jak pytanie o to czy warto być zdrowym, albo mieć przyjaciół i być kochanym. Po prostu warto, bo jest to warunek mojego osobistego szczęścia. Przyjmuję jednak do wiadomości, że dzięki zdobyczom cywilizacji dla wielu z nas otaczająca nas przyroda i pytanie o to czy od niej zależymy czy nie może być tak samo odległe i interesujące jak to czy na Marsie znajduje się woda i w jakiej postaci.

Zwykle wyjaśnianie dlaczego przyroda jest taka ważna  zaczynam od przypomnienia kilku prostych faktów z naszej historii jako gatunku. Pozwalają one ustalić kim jesteśmy. Otóż jesteśmy dość młodym gatunkiem. Homo sapiens sapiens czyli człowiek myślący ma nie więcej jak 250 tys. lat. Co prawda gatunkiem dość wyjątkowym bo takim którego przodkowie mieli już w miarę opanowane posługiwanie się ogniem i narzędziami, ale również dość delikatnym, który już raz otarł się o zagładę. Zmiany w klimacie spowodowane wybuchem jednego tylko wulkanu i ochłodzeniem się klimatu spowodowały, że na jakieś 70 tys. lat temu zostało nie więcej niż kilkanaście tysięcy  ludzi. Według niektórych źródeł tylko około 2 tys. Tak czy inaczej niewiele  brakowało aby nas nie było. A przetrwaliśmy zapewne dlatego, że ta mała grupka która ocalała znalazła odpowiednie środowisko przyrodnicze. To właśnie środowisko przyrodnicze, a dokładnie niezbyt wielka w nim zmiana jaką było wcale nie takie duże ocieplenie klimatu plus odpowiednie warunki gdzieś na obszarze bliskowschodniego żyznego półksiężyca sprawiło, że  jakieś 10 tys. lat temu że z łowców staliśmy się rolnikami i z czasem nadprodukcja żywność pozwoliła nam na zorganizowanie społeczeństw, powstanie miast i dominację nad światem, która do czasu uzyskania dostępu do paliw kopalnych i dzięki temu źródło do olbrzymich źródeł energii, które pozwoliły nam uniezależnić się od kaprysów przyrody. To zaczęło się powiedzmy 300 lat temu. Podsumujmy więc. Mamy jako gatunek 250 tys. lat, społeczeństwa oparte na tym, że można w nich być kimś więcej niż łowcą, zbieraczem, szamanem albo matką rodzącą dzieci od 10 tys. lat, a na dobre trzęsiemy tą planetą od lat kilkuset. Dla porównania dinozaury dominowały na Ziemi przez około 140 milionów lat.

To pokazuje nie tylko kruchość nas jako gatunku, ale również coś o czym opowiem na końcu.

Bo wykonuje za nas pracę, którą można wycenić

Jednym z najważniejszych argumentów mówiących dlaczego warto chronić przyrodę jest ten wskazujący, że po prostu sobie bez niej nie poradzimy. Nawet nasze najnowocześniejsze technologie  nie są tak wysublimowane aby pozwalały nam produkować żywność bez oglądania się na warunki przyrodnicze. Jak to ktoś lapidarnie ujął nawet najbardziej wyrafinowana roślina wyprodukowana przy pomocy najnowszych technik biologicznych i genetycznych zawsze będzie potrzebowała wody, a najlepiej wody czystej. A czysta woda jaką mamy na planecie to nie zasługa oczyszczalni ale tego jak działają ekosystemy naszej planety czyli właśnie przyroda. Naukowcy już od wielu lat pokazują, że ekosystemy, albo nawet pojedyncze gatunki wykonują dla nas pracę i to taka którą da się wycenić. Nazywa się to usługi ekosystemowe. Osobiście pisałem o dwóch takich przypadkach. Pierwszy to badania pokazujące jaką oczyszczalnią jest plaża. Otóż poza piaskiem plaża to, żywy organizm. Między ziarenkami piasku cała masa bakterii, grzybów, małych zwierząt i roślin walczy o pokarm, albo jak kto woli organiczne odpadki, czyli wszystko to czym się brzydzimy. Jak ocenili naukowcy z Instytutu Oceanologii PAN w Sopocie z Przeciętny metr polskiej plaży utylizuje rocznie, czyli rozkłada na wodę i dwutlenek węgla, 75 kilogramów materii organicznej. Więc dziennie na każdym metrze znika materia organiczna rozmiarów i wagi całkiem sporego kotleta schabowego. Można powiedzieć, że plaża wykonuje dla nas pracę polegającą na samooczyszczaniu, to dzięki temu możemy cieszyć się “złotym” piaskiem i czystszą wodą. Ta praca ma swoją cenę. Gdybyśmy ją zlecili jakiejś firmie, to w skali polskiego wybrzeża trzeba by płacić za nią około 6 milionów euro rocznie. Jeżeli 6 mln euro wydaje się kwotą niewielką to przytoczę drugi przykład o którym pisałem

W latach 2008-10 budżet zapłacił za straty wyrządzone przez wszystkie zwierzęta chronione – wilki, żubry, niedźwiedzie, rysie i bobry – ponad 17 mln zł. Z tego ponad 15 mln zł zawiniły bobry. Ale okazuje się, że bobry to nie tylko straty, ale też zyski. Wyliczył je dla mnie znawca tych zwierząt dr Andrzej Czech: – W 2005 roku mieliśmy w całym kraju 17 tys. ha rozlewisk bobrowych. Teraz powinno być trochę więcej, przyjmijmy, że 25 tys. ha. Takie rozlewiska to zatrzymana woda. Zabezpiecza nas przed gwałtownymi wezbraniami i powodziami oraz suszą, bo bobrowe zbiorniki oddają wodę powoli. Do tego zatrzymują zanieczyszczenia i działają jak oczyszczalnia, a poniżej tam woda jest natleniana. Zyski z takiego rozlewiska wyceniam na od 1 do 10 tys. euro z ha, średnio 5 tys. euro.  Czyli rocznie bobry wykonują dla nas pracę wartą 100 mln euro, a ta suma znacznie przekracza straty jakie powodują.  A czy możemy ocenić jak to wygląda w skali planety? Owszem. Pozwolę sobie przywołać klasyczną już pracę „The value of the world’s ecosystem services and natural capital”  opublikowaną w “Nature” w 1997 roku. Międzynarodowy zespół naukowców wyceniał pracę wykonaną przez ekosystemy na całej planecie na sumę wąchającą się między 16 a 54 trylionami dolarów, ze średnią w wynoszącą około 33 trylionów. Tymczasem to co wytworzył w tym czasie człowiek wyceniane było na 18 trylionów rocznie. Trzeba pamiętać, że nie można tu rozróżniać miedzy gatunkami i ekosystemami i dzielić je na mniej lub bardziej wartościowe. Powiązania są zwykle tak silne, że ingerencja w z pozoru mało ważny ekosystem lub wydawałoby się niezbyt wartościowy gatunek pociąga za sobą bardzo nieprzewidywalne skutki. Do tego wyraźnie widać, że nienaruszone, albo naruszone przez nas ekosystemy są znakomitą barierą przed podwoziami, chorobami i świetnie reagują na takie zaburzenia związane ze zamianami klimatu jak na przykład wichury albo susze.

Bo bez niej umrzemy ze smutku i nudy

Argument ekonomiczny jest z pewnością ważny. Ale osobiście uważam, że kryje się w nim pułapka. Może się przecież okazać, że usługi ekosystemowe jakiegoś kawałka pięknego lasu łatwo zastąpić czymś innym, a sprzedanie drewna i wybudowanie w tym miejscu supermarketu pozwoli bardzo dobrze zarobić. Na tej zasadzie zresztą  kroimy po plasterku naszą przyrodę niczym salami. Przyroda to raczej nasz nie odłączny i odwieczny towarzysz. Wróćmy na chwilę do przywołanej historii naszego gatunku. 90 proc. (jak nie więcej) naszego istnienia na tej planecie był związany z przyrodą. Wyrośliśmy z nią i w niej. Oddziaływanie je widać w genach i psychice. Wybitny socjobiolog Edward. O. Wilson w połowie lat 80 ukuł pojecie biofilia. Oznacza ono, że pomimo wszystkich naszych zdobyczy cywilizacyjnych tak silnie jesteśmy związani z przyrodą, że jej obecność albo nawet tylko świadomość, że gdzieś tam istnieje jest warunkiem naszego dobrego samopoczucia. To dlatego cieszy nas że gdzieś tam jest dżungla Amazońska albo niedźwiedzie polarne, choć nigdy ich nie widzieliśmy i może nigdy nie zobaczymy. To dlatego, ze smutkiem reagujemy na informację o każdym wymarłym lub wymierającym gatunku. To dlatego też „Avatar” film opowiadający o starciu ludzi chcących bezwzględnie wykorzystać przyrodę z dziwnymi istotami żyjącymi z nią w harmonii jest najbardziej kasowym filmem w historii, a nasza sympatia gdy oglądaliśmy ten film nie była po stronie tych którzy reprezentowali w nim „ludzkość”. Zresztą potwierdzają to całkiem świeże badania brytyjskie z początków 2014. Ci ludzie,  którzy przeprowadzili się w pobliże lasu byli po prostu szczęśliwsi. Dlatego zachowanie przyrody po prostu jest ważne dla naszej psychiki. Na planecie na której zostanie tylko człowiek  trochę umiejących się przystosować gatunków zwierząt i nieco posadzonych drzew udających lasy wielu z nas, a z pewnością niżej podpisany po prostu umrze ze smutku i nudy.

Adam Wajrak

 

Tagi: , , ,

Zaangażowani napisali przewodnik!

Poradnik-stronatytulowaNa koniec roku czeka na Was niespodzianka. Zapraszamy do lektury przewodnika po rozwoju zrównoważonym. Publikacja powstała dzięki zaangażowaniu użytkowników portalu jestemzmiana.pl. Pobierajcie, lakujcie i dzielcie się z innymi – Pobierz tutaj!

Wejdźcie w Nowy Rok z zielonymi postanowieniami.

 

Z życzeniami noworocznymi,

Zespół Jestemzmiana.pl

Tagi: , , ,