Stare a jak nowe

Długo się zastanawiałem ostatnio co by tu jeszcze zmienić w moim życiu. Pochłonięty obowiązkami za bardzo nie miałem czasu na szukanie nowych rozwiązań. Do tego doszły przygotowania do świąt, ostatnie porządki i jeszcze mały remont, żeby wszystko było gotowe na święta. Jednak udało mi się wykorzystać tą okazję do zrobienia czegoś dobrego dla środowiska. 

Po pierwsze, to chciałem pozbyć się starego łóżka. Zamiast szukać miejsca gdzie mógłbym je wyrzucić, udało mi się je sprzedać! Kilka drobnych poprawek i będzie wyglądało jak nowe. Sam też często kupuje używane rzeczy.
Odświeżyłem też trochę przedpokój. Nie wiedziałem za bardzo, co można zrobić ze starą boazerią. Wyrzuć szkoda, do kominka też nie bardzo…. Aż tu potrzeba okazała się matką wynalazków! Postanowiłem zbudować z niej stojak na buty. Zobaczcie sami :) photo (5)
Myślę, że za mało myślimy o tym jak można wykorzystać to, co mamy. Zdecydowanie łatwiej i szybciej pojechać do sklepu i kupić coś nowego. Moim zdaniem bycie w jak największym stopniu samowystarczalnym i nie nadużywanie zasobów naturalnych jest kluczowe w życiu według zasad rozwoju zrównoważonego.

Gadżet oszczędzający prąd

Zapewne wszyscy wyłączamy telewizor, gdy przestajemy oglądać interesujący nas film. Podobnie wyłączamy inne sprzęty taki jak dekoder, Xbox, odtwarzacz DVD, głośniki, itp. Niestety wyłączenie nie zawsze oznacza wyłączenie, a tak naprawdę na ogół oznacza tylko włączenie funkcji czuwania (stand-by). Każde urządzenie w trybie czuwania czerpie prąd. Nie dużo, ale zawsze coś. Kiedyś słyszałem o takim mądrym gadżecie, który wyłącza wyłączone urządzenia. Pomyślałem, że skoro czas na zmiany to warto spróbować.

Ten malutki gadżet ma IR odbiornik więc można go połączyć z pilotem. Ja połączyłem mój gadżet z pilotem telewizyjnym z przyciskiem odcinającym prąd w miejscu gdzie mam podłączone wszystkie sprzęty RTV. Wymaga to odrobinę synchronizacji, ale ogólnie działa świetnie. Jak idę spać naciskam jeden guzik na pilocie a po 5 sekundach wszystko jest wyłączone. Rano robię to samo, żeby włączyć telewizor. Nie będzie więcej marnowania energii podczas czuwania :)

Tagi: , ,

Liście

Mieszkam w domku z małym ogródkiem, nie za dużym, ale za to z wieloma drzewami. Teraz, jesienią mamy tu bardzo dużo liści na ziemi. Jednym sposobem pozbycia się niechcianych liści jest wyrzucenie ich gdzieś albo jak część moich sąsiadów robi spalanie ich (co jest nielegalne). Ja nie zamierzam robić nic takiego. W przeszłości dodawaliśmy liście do kompostu. W tym roku spróbuję coś innego. Zebrane liście wrzuciliśmy w worki w dodatkiem wody i zamknęliśmy szczelnie. Do wiosny te liście z wodą powinny zamienić się w kompost. Nigdy tego nie próbowałem, ale słyszałem że to działa. Na wiosnę powiem Wam czy się udało!  Jak dobrze pójdzie zaoszczędzę na kupnie kompostu do moich grządek

 

Tagi: ,

Woda do picia

photo 4W porównaniu do innych krajów, w Polsce woda nie jest bardzo droga. Nie mówię tylko o tej z kranu bo nawet ta w butelkach z supermarketu jest dość tania. Duży procent z ceny kupowanej butelki z wodą to koszt opakowania i transportu, zwłaszcza w przypadku małych butelek. W dodatku zarówno opakowania jak i transport mają negatywny wpływ na środowisko.
Jeśli uprawiasz sport tak jak ja, musisz dużo pić. Aby dużo pić, ale bez negatywnego oddziaływania na środowisko warto pić kranówkę. Całe szczęście łódzka kranówka jest dobrej jakości więc często ją piję. Również gdy jestem poza domem zabieram ze sobą swoją butelkę z kranówką. Zacząłem zabierać wodę z domu jak jeździłem dużo na rowerze, ale teraz robię to również jak gram w tenisa i w piłkę nożną. Teraz zacznę wszędzie jeździć i chodzić z moją własną wodą.
Tagi: , ,

Lokalne napoje w butelkach

Jak wspomniałem we wcześniejszym wpisie lubię rzeczy zimne, w tym napoje. Czy może być coś lepszego od zimnego napoju? Lokalnie produkowany zimny napój. W sklepach jest dosyć duży wybór i nie sądzę że ktokolwiek spróbował wszystkie rodzaje napojów, ale ja postanowiłem trzymać się tych lokalnych. Mam dwa powody. Pierwszy to krótszy transport a dzięki temu mniejszy ślad węglowy każdego napoju, który wypijam. Drugi, to butelki. Biorąc pod uwagę, że lokalni producenci są na ogół dość małymi przedsiębiorstwami, nie mają jakiś specjalnych butek. Dzięki temu można je oddawać do sklepu, skąd wracają do producentów i są ponownie wykorzystywane. Oznacza to mniej odpadów a i do portfela wróci parę groszy.

Nie mówię, że w ogóle zrezygnuję z innych niż lokalne napoje. Jak ktoś stawia np belgijskie to nie mówię nie, ale jeśli mam wybór wole kierować się czymś więcej niż tylko reklamami.

Wyrzucanie jedzenia

Staram się segregować śmieci już od dawna ale czy można jeszcze coś zrobić?
Tak, można wykorzystywać ponownie. Nie zawsze jest łatwo i znalezienie sposobu wymaga spojrzenia na władne życie z innej perspektywy, by odkryć wszystkie możliwości.
 
Na przykład odpadki z kuchni. Nie lubię wyrzucać jedzenia.  Wole jeść wczorajsze resztki z obiadu niż wyrzucić. Poza resztkami z obiadu są jeszcze inne odpadki powstałe podczas przygotowywania posiłków (np. obierki z marchewki). Na takie odpady są na ogół kompostowniki i wszyscy wiemy że można z nich zrobić kompost.  A co jeśli można by je ponownie wykorzystać? Cóż… ja mogę. Zdecydowałem że będę je serwował na obiad moim kurom. Wymaga to więcej wysiłku bo np muszę mieć dwa pojemniki na resztki dla kur i inne bio resztki. Czasem muszę dodatkowo czyścić im karmidło bo moje kury bywają humorzaste albo nie podzielają mojego zdania o ponownym wykorzystywaniu odpadków, ale pracujemy nad tym. W zasadzie to pracujemy i nad ich humorem i poglądem na ratowanie planety. Trzymajcie kciuki!
934003_10201358177064155_1774460677_n
Tagi: , , ,

Zimny prysznic

Wszyscy, którzy mnie znają wiedzą, że lubię zimno. Nic dziwnego, że moją ulubioną porą roku jest zima. Wszystkie moje napoje muszą być zimne, ale co dziwne nie lubię lodów (cóż nikt nie jest doskonały). Biorąc to pod uwagę zdecydowałem, że zacznę brać zimny prysznic. Ma to wiele korzyści. Po pierwsze i oczywiste jest, że taki prysznic jest tańszy, bo nie zużywa energii na ogrzanie wody, ale ma to także swoje korzyści zdrowotne. Zimny prysznic poprawia krążenie i uodparnia na zimno.

Z punktu widzenia środowiska oszczędzam energię ale także i wodę: 1) nie ma strat wody w oczekiwaniu na ciepłą wodę w kranie i 2) zauważyłem, że zimny prysznic jest znacznie krótszy niż ciepły. A jeśli zsynchronizuje się branie prysznica z innymi domownikami i weźmie prysznic tuż przed innym członkiem rodziny, ta osoba nie musi czekać aż zimna woda spłynie i ciepła zacznie lecieć z prysznica. W tej sytuacji ta osoba nie musi marnować wody w oczekiwaniu na ciepłe wodę. Mniejsze zużycie wody każdego dnia to jest to!